obraz w czerwieni

Samozatracie. Wystawa Niwy Köhler.

wystawa

19.02.2021 pt 18:00
do 28.02.2021 nie 19:00
lokalizacja: Centrum Łowicka
cena: bezpłatne

Dyplom z ASP w Warszawie z pracowni 66 profesora Jarosława Modzelewskiego.

Aneks – tkanina eksperymentalna pod kierunkiem dr Barbary Łuczkowiak.

 

„Seria prac, nad którymi obecnie pracuję, to moje poszukiwania form z pogranicza abstrakcji organicznej, mających niejednoznacznie odnosić się do skrzydeł.

Są one wynikiem osobistych rozmyślań i zmierzeń z tematem narodzin i śmierci, wyłaniania się, zanikania i transcendencji. Nośnikiem tych rozważań uczyniłam skrzydła, które są symbolicznym łącznikiem tego co obecne z tym co  niematerialne i duchowe.

Początkową inspiracją do tego cyklu była ćma, która pewnej bezsennej nocy przyleciała do mojego domu. Ten niespodziewany gość przyniósł na swoich skrzydłach tajemnicze misterium pytań. Niejasny cel tej wizyty poruszył we mnie uśpione, ale od zawsze drzemiące, dylematy i rozważania z pogranicza duchowości i transcendencji, dotyczące lokalizacji miejsca przedmiotu poznania, oraz poszukiwania sfery bytu absolutnego.

W obrazach próbuję wyrazić wielości i złożoności materii, myśli i emocji i jednocześnie zmieścić i utrzymać je w ramach jakie narzuca wymiar płótna. Jak w sali operacyjnej zgłębiam się w morfologię obrazu, rozkładam na czynniki pierwsze jego materię by następnie z promyków barw utkać własną opowieść o zadurzeniu i wychodzeniu z tego zadurzenia. Materialną opowieść, która przecież jest tak ulotna i krucha w swej istocie.

Każdy gest pozostawiony na płótnie jest niezmazalnym śladem istnienia, który pozostawiamy po sobie, który odbija się w obrazie niczym na całunie bądź w lustrze.

Tworzenie jest więc po części również próbą wyrażenia czegoś nieuchwytnego, wymykającego się ramom logicznym i werbalnym – migocącej rzeczywistości będącej w ciągłym ruchu i zmianie, w której to z każdą chwilą coś powstaje i zanika.

Malowanie jest dla mnie głębokim przeżyciem i osobistym rytuałem przejścia, niczym wyrywanie się z kokonu wewnętrznego bólu, jak krzyk dziecka wychodzącego z łona matki.

Jest dla mnie doświadczeniem stanów wewnętrznych, będących w dużej mierze odbiciem osobistych przeżyć życiowych. Poprzez zobrazowanie ich staram się je zmaterializować i stworzyć pomost między światem irrealnym a realnym.

Każdy kolejny obraz jest swego rodzaju portalem łączącym mnie z innym wymiarem, za pomocą którego zanurzam się w inną rzeczywistość i łączę z tym co najgłębiej we mnie tkwi, czego nie umiem wyrazić słowami, co czytelne jest wyłącznie w języku malarskim. Raz mnie to rozsadza wewnętrznie, raz narkotyzuje. Zmagazynowany ładunek energii, który żarzy się wewnątrz i stale ewaluuje. Jedynie uwalniając go jestem w stanie tworzyć.

Istotne są dla mnie stany graniczne, transformacje wewnętrzne i to co rodzi się na styku koloru i formy, co pojawia się bądź ginie z kolejnym pociągnięciem pędzla lub roztarciem. Tam gdzie lęk łączy się z uniesieniem, gdzie miłość zespala się ze smutkiem tam się rodzi mój świat. Ten bipolarny dualizm tworzy moje prace.”

 

Maksymalna liczba osób w galerii- 25. Obowiązuje reżim sanitarny.

Skip to content